PIOTR KIELAN

urodzony 09.09.1960 r. w Jeleniej Górze;
1980 -1985 studia na Wydziale MGiRz wrocławskiej PWSSP;
dyplom z wyróżnieniem z malarstwa sztalugowego i malarstwa
w architekturze i urbanistyce;

1985 - zatrudniony jako asystent w pracowni malarstwa i rysunku
prof. Andrzeja Klimczaka - Dobrzanieckiego;
1995 - kwalifikacje I-ego st. w dyscyplinie artystycznej malarstwo;
od 1998 prowadzi samodzielnie zajęcia z rysunku studyjnego;
w latach 1999 - 2005 - Kierownik Katedry Malarstwa;
od 2005 - Prorektor ds. ABN ASP we Wrocławiu;

żona - Katarzyna - projektant ceramiki;
syn - Michał - student

"(...) I powstanie z nas rzecz, o której nie wiedzieliśmy, że w nas jest"
Ten piękny i sugestywny cytat z "Ars poetica" Czesława Miłosza opisuje nasze codzienne zmagania z płaszczyzną, fakturą, kolorem, formą i rysunkiem, wyraża niepowtarzalność i spontaniczność procesu tworzenia, wynikającą z podświadomości artysty, istoty gestu ręki i tajemnicy mieszania farb. Każdy kolejny obraz definiuje i odsłania pejzaż wewnętrzny artysty, tak odmienny u każdego z nas, uzewnętrznia i utrwala jego psychikę w charakterystycznej kompozycji barw i kształtów, bez względu na zmieniające się tematy i inspiracje.
Malując kolejne obrazy coraz wyraźniej widzę, jak, tyleż świadomie, co i poza udziałem mojej woli, wciąż powracam do podobnych lub analogicznych układów i form malarskich, konstruując świat strukturalny, kolorystyczny i emocjonalny, który z zadziwiającą systematycznością pojawia się w całym moim dotychczasowym dorobku artystycznym. Prawdopodobnie właśnie ten, charakterystyczny dla mnie styl wyraża mój optymizm, afirmację życia, wewnętrzny spokój i radość tworzenia. Tak oto niespodziewanie moja twórczość pozwala mi zrozumieć własne aspiracje, uczucia, marzenia, nastroje, ambicje i wyobrażenia o świecie.

(.) Malując tyle lat, przechodząc w mojej twórczości przez wiele motywów: martwa natura, akt kobiecy, pejzaż, wiem, że w pewnym sensie obraz tworzy się jakby "sam", wynikając niejako z istoty gestu ręki artysty i ze specyfiki tajemnicy mieszania farb. Powiedziałbym więcej, każdy kolejny obraz dopełnia i definiuje świat wewnętrzny artysty. Odsłania jego pejzaż wewnętrzny, a zarazem uzewnętrznia i utrwala jego psychikę w charakterystycznej kompozycji barw i kształtów, bez względu na zmieniające się tematy i inspiracje twórcze. (.)

(.) Zawsze maluję na dużych formatach. Stosując widoczną fakturę i charakterystyczną wielowarstwowość farby, kładzioną szerokimi pociągnięciami, staram się maksymalnie wydobyć efekt ekspresji koloru i kompozycji. Format podobrazia zezwala mi na spontaniczność komponowania, na wprowadzenie konkretnych podziałów horyzontalnych i pionowych, które umożliwiają mi szerokie ujęcie malowanej przestrzeni. (.)

(.) Moje obrazy mają zdecydowanie eksponowane strefy kolorystyczne, nie jest to kolor położony płasko i jednolicie. Jakość i rodzaj jego użycia jest wyróżnikiem moich prac, z których każda jest skończonym, indywidualnym procesem zaspokajania artystycznej chciwości i potrzeby spełnienia. Czasami zaskakuje mnie fakt, że na pewnym etapie obraz zaczyna żyć własnym życiem tak, jakby zestawione komponenty podpowiadały rozwiązania, pomijając znaczenie mojej wizji. (.)